30 wrz 2013

Work out, bitch.

Czy, ktos moze mi wytlumaczyc co dzieje sie z czasem??? Tak, po prostu nagle jest godzina 20... a ja mam jeszcze 500 stron do przeczytania w podreczniku i tak naprawde wydaje mi sie, ze nie zrobilam dzisiaj nic...!!! Wlasnie z powodu tego znikajacego w niewyjasnionych okolicznosciach czasu kiedy tylko moge, probuje rozpoczac dzien od treningu... wiem bowiem jak ciezko bedzie mi go znalezc w pozniejszych godzinach.  Kiedys trenowalam zaraz po pracy a jeszcze wczesniej w godzinach wieczornych. Nie ma chyba jednak nic lepszego od rozpoczecia dnia na biezni, albo w silowni... Ja, takie treningi na serio rozpoczelam w 2010 roku, gdy patrze teraz na zdjecia z 2009 roku nie moge uwierzyc, ze pozwolilam sobie tak sie zaniedbac... 


Ciesze sie jednak, ze znalazlam motywacje aby to zmienic. No, wlasnie o motywacji napisze na pewno nie jedno, ale jezeli mam byc szczera 2013 nie nalezal do najlepszych pod wzgledem trenowania. Dlatego we wrzesniu postanowilam to zmienic. Jak na razie idzie mi calkiem niezle... Probuje byc na silowni 4-5 razy w tygodniu i wyrobic w sobie taki dobry nawyk. Poza tym przywiazuje wieksza wage do tego co jem bowiem wiem jak wazny jest jadlospis, zwlaszcza w przypadku osoby, ktora chce tak jak ja zbudowac troszeczke miesni i pozbyc sie tych ostatnich juz tkanek tluszczu.


Na silownie zazwyczja wybieram sie bez makijazu... nie wyobrazam sobie biegania w makeupie... jezeli trenuje z ciezarami czasami mam na sobie lekki podklad i mascare ale preferuje jednak byc bez. Dzisiaj trenowalam brzuch, to moja ulubiona partia ciala, jutro beda nogi... w srode plecy i biceps a w czwartek, albo w sobote sam bieg lub polaczony z treningiem brzucha. Wiem, ze mam jeszcze przed soba dluga droge, ale wiem tez ze jestem blizej celu niz wczoraj. 


Poza tym w moim przypadku nie chodzi tylko o wyglad ale o lepsze samopoczucie, kondycje o wiecej energii w codziennym zyciu. Cwicze dla samej siebie. Teraz czeka mnie jeszcze jak juz wspomnialam 500 stron o finansach a nastepnie poczytam troche Bukowskiego. Do zobaczenia!Tak gdzies okolo trzeciego zdjecia do szatni weszla dziewczyna a ja sie tak zawstydzilam, ze prawie upuscilam telefon. Ona spojrzala, tylko na mnie z politowaniem i zabrala sie do... pstrykania sobie zdjec :)

SHARE:

4 komentarze

  1. Anonimowy2.10.13

    Na chwilę obecną jestem zmotywowana, żeby jutro wstać wcześniej niż zwylke i poćwiczyć i wziąć się wkońcu za siebie !!
    Wyglądasz MEGA fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie ja dzisiaj napisalam o motywacji. Ciesze, sie ze bardzo ze moglam pomoc!

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig