31 sie 2014

One more :)

Wczoraj na pulpicie znalazlam jeszcze jedno zdjecie ze slubu Pauliny: to ja, Paula, ciocia Ula i Ania, na kilka minut przed rozpoczeciem ceremonii zaslubin. 
Pamietam, ze moja sukienke specjalnie na te okazje kupilam w ostatniej chwili w Tally Weijl (wybaczcie kochane, ale ja juz do konca zycia bede wymawiac nazwe tej marki: Tejli Wejli :) sweterek z Dorothy Perkins a torebka z H&M. Dobrze, jednak, ze na zdjeciu nie widac moich butow, bo bylam wtedy w czasie przeprowadzki i autentycznie jedyne buty, ktore znalazlam kupilam chyba jeszcze w latach 90's  gdzies na bazarze w Czestochowie, a pasowaly one do mojej sukienki tak jak swini siodlo. True story. 
Zreszta caly ten moj stroj nie byl do konca przemyslany, ale chyba najwazniejsze jest to, ze swietnie sie bawilam i na zawsze zapamietam ten mily czas spedzony w rodzinnym gronie.




SHARE:

1 komentarz

© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig