18 sie 2014

Tjuvholmen.

Czytelnicy mojego poprzedniego bloga zapewne pamietaja, ze kiedys prawie kazdy weekend spedzalam w gronie przyjaciol na mniejszej lub wiekszej parapetowce, jednak w ostatni czasie troche sie to zmienilo i zamiast szalec z aparatem po ulicach Oslo wole po prostu zostac w domu i porzadnie sie wyspac.... nie wiem to chyba przychodzi z wiekiem... im jestem starsza tym jestem bardziej wygodna. W ostatnia sobote zdecydowalam sie jednak wybrac na mala kameralna impreze u Eirika, na Tjuvholmen. Musze przyznac, ze tak dobrze nie bawilam sie juz od dawna. Host imprezy zadbal o najlepsze trunki (ja nadal nie pije), BBQ, sushi oraz drobne przekaski... poznalam naprawde mnostwo nowych ludzi i smialam sie az do lez. Oby wiecej takich imprez!


1. Slodka Ruby i najwiekszy szampan swiata ;) 2. Eirik. 3. Anders i znowu Ruby.


4. Wspanialy widok z mieszkania Eirika. 5. Steve i ja ;) 6. Party time.


SHARE:

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig