27 lut 2014

Tom Odell, call me.

Wczoraj w Rockefeller w Oslo, gral Tom Odell... moze, i dobrze, ze nie bylo mnie pod scena, bo pewnie probowalabym sie na nia wdrapac i zdobyc numer Toma ;) W kazdym badz razie... Tom jezeli to czytasz przy pomocy google translate - zadzwon do mnie! Czekam! 



in half a verse you sung my whole, whole world to sleep


SHARE:

20 lut 2014

Outfit: Nadine from Wolf of Wall Street.

Dzisiejsza stylizacja zostala zainspirowana strojem Nadine z filmu "Wilk z Wall Street"... Nie wiem, czy wiekszosc z was obejrzala juz ten film, ale jej kreacja z pierwszej randki z "wilkiem" po prostu powalila mnie na kolana... Naprawde, jezeli nie wiecie co na siebie wlozyc najlepiej zalozyc mala czarna! Oczywiscie Nadine, w ktorej role wciela sie Margot Robbie wygladala by swietnie nawet w worku na kortofle :P ale ta jej mala czarna jest po prostu przepiekna... ja niestety nie mam identycznej sukienki... jedynie podobna... i to tylko jak zgasimy swiatlo i wszyscy udamy, ze jest podobna... ale i tak nic nie stanelo mi na przeszkodzie, aby wystylizowac sie na Nadine i pstryknac sobie kilka zdjec :D 






Sukienka: H&M, Buty: Acne, Kolczyki: Christian Dior, Psy: Rambo, Tipsi.

A tak prezentuje sie Margot Robbie jako Nadine w jej pieknej kreacji Gianni Versace Jesien/Zima 1992. Ja akurat musze zadowolic sie sukienka z H&M za 99 PLN :D Poza tym piekna Margot jest az o 7 (!!!) lat mlodsza ode mnie... Ach... miec znowu 23 lata!


SHARE:

16 lut 2014

Outfit: 50 shades of white.

Zainspirowana pokazem Ralpha Laurena jesien/zima 2014-2015 postanowilam ubrac sie cala na bialo... niestety nadal pomimo mojego wieku, nie wiem jak zalozyc beret... i dlatego na zdjeciach ponizej wygladam jak wygladam... szkoda, ze nikt nie zwrocil mi uwagi! 







SHARE:

14 lut 2014

Outfit: Valentine's Day

W moim archiwum znalazlam dwie stylizacje, ktore jak najbardziej nadaja sie na Walentynki. Pierwsza stylizacja jest z 2011 roku i stad te blond loki, druga natomiast to stroj jaki zalozylam podczas drugiego dnia swiat w zeszlym roku. Naprawde trudno w to uwierzyc, ze swieta byly prawie 2 dwie miesiace temu... ten czas zdecydowanie zbyt szybko leci! W kazdym badz razie mam nadzieje, ze wasze kreacje na dzisiejszy wieczor sa juz gotowe, ze humor dopisuje i ze bedziecie sie swietnie bawic. Przede mna sprztanie mieszkanie, dluga kapiel, odwiedziny taty a nastepnie same przyjemnosci! 


Sukienka: Bik Bok
Kurtka: H&M
Torba: Chanel


Sukienka, pasek: H&M
Rajtuzy: Lindex
SHARE:

Przepis na: czekoladowy mus.

Juz dzisiaj Walentynki i dlatego chcialabym podzielic sie z wami, jednym z moich ulubionych przepisow na deser, mianowicie mus czekoladowy. Czas przygotowania naszego musu, nie powinien przekroczyc 30 minut, ale chcialabym zaznaczyc, ze do wykonania musu beda nam potrzebne dwie metalowe miski. Po za tym potrzebne nam sa zaledwie cztery skladniki:


  • 200 gram czekolady
  • 1 jajko
  • 1 zoltko
  • 400 ml smietany 30 %

Sposob wykonania: 200 gram czekolady nalezy posiekac przy pomocy noza i umiescic w metalowej misce. Miske natomiast nalezy wlozyc do garnka z goraca, ale nie wrzaca woda. Czesto mieszajac doprowadzamy do rozpuszczenia czekolady a nastepnie odsawiamy miske z jej zawartoscia do ostygniecia. Nastepnie bierzemy druga metalowa miske umieszczamy ja nad wczatkiem i wbijamy do niej jedno jajko i jedno zoltko. Energicznym ruchem mieszamy az zawatosc miski nabierze kremowej konsystencji, wtedy tez zdejmujemy miske znam wrzatku i dodajemy rozpuszczona czekolade.


Mieszamy szybko az nasza masa zgestnieje. W oddzielnym naczyniu ubijamy smietane i dodajemy do masy czekoladowej. Delikatnie mieszamy, az wszystkie skladniki sie polacza. Nasza mase mozemy przelac teraz do miseczek lub pucharow i na kilka godzin wstawic do lodowki. Po uplywie kilku godzin czas na moj ulubiony krok czyli dekoracje! Tutaj puszczamy wodze fantazji. Mus podajemy samodzielnie lub z dodatkiem owocow! Smacznego!

SHARE:

13 lut 2014

3 stroje na Walentynki 2014.

Juz jutro Walentynki i z tej tez okazji postanowilam przygotowac dla was, trzy propozycje strojow na romatyczna kolacje tylko we dwoje. Pozwolilam sobie na dosc eksluzywne marki i dwudziestocentymetrowe szpilki, bo jak wiadomo Walentynki sa tylko raz w roku a na Polyvore wszystko mozna... 
Pierwsza z moich propozycji to stylizacja dla odwaznych... czyli czerwona sukienka, czerwona pomadka i niebotyczne Louboutiny... a propos Christiana... bardzo chcialabym, zeby kiedys on spedzil caly dzien w  butach, ktore projektuje... Jego cacka na wysokich obcasach, sa bowiem tak niewiarygodnie niewygodne, ze tylko my kobiety mozemy dobrowolnie skazywac sie na taka katorge i jesze w dodatku placic za nia 2.000 PLN (przynajmniej tyle kosztuja Loubotiny wykorzystane przeze mnie w ponizszym kolazu) 



Kolejny stroj to stylizacja z wykorzystaniem klasycznej malej czarnej... Pieknym Walentynkowym akcentem bedzie tutaj wykorzystanie czerwonej torebki i czerwien na usta. Przynajmniej dla tych z pan, ktore tak jak ja nie boja sie tego koloru w swoim makijazu. Pamietajmy jednak, ze gdy mocno akcentujemy usta, oko powino zostac naturalne inaczej latwo o dodanie sobie kilku lat makijazem. 




Propozycja numer 3 to minimalistyczna biala sukienka, do ktorej dobralam szpilki w kolorze nude, ktore optycznie wydluza nasze nogi, czarne palto i czerwona torebke Chanel. Mysle, ze przy takim zestawie pieknie bedzie prezentowal sie czarny lakier na paznokciach i delikatne perly w zlotej oprawie. Dla osob, ktore tak jak ja lubia bransoletki, czerwona bransoletka marki Hermes. 


Mam nadzieje, ze moje propozycje chociaz troche wam pomoga w wyborze stroju i dodatkow :)
SHARE:

10 lut 2014

Glam and matt.

Czesc dziewczyny! Przez ostatni tydzien zmagalam sie z lekkim zatruciem, (zreszta jak pol Norwegii) i niestety nie mialam sily na blogowanie. Nie wiem, czy slyszalyscie juz o konkursie Lirene Glam and Matt, na ktory ja zdecydowalam sie wyslac moje dwie stylizacje. Jezeli macie chwile i ochote i oczywiscie jezeli podobaja wam sie moje propozycje mozecie glosowac na mnie wchodza pod ten oto adres: http://glamandmatt.pl/stylizacje.html?g=151
Z gory, dziekuje za wsparcie!
Ponizej przedstawiam wam, stylizacje, ktore wybralam do konkursu:

Glam:


Matt:


SHARE:

3 lut 2014

DIY: Ryzowa maseczka z miodem.

Dzisiaj chce sie z wami podzielic moim przepisem na ryzowy peeling domowej roboty i opcjonalnie ryzowa maseczke. Ryz, ktory akurat mialam w domu to niestety ryz bialy, ale wam polecam brazowy, ktory jak wiadomo nie zostal poddany obrobce i zawiera wiecej skladnikow odzywczych. Do przygotowania peelingu i maseczki bedziemy potrzebowaly: 

- reczny blender... albo jakikolwiek blender.
- ryz... najlepiej brazowy.
- miod.


 Taki domowy peeling z ryzu oczyszcza nasza skore z martwego naskorka, poleruje i warto go zrobic przed nalozeniem naszej ryzowo-miodowej maseczki. Jak wiadomo miod ma wiele antyoksydantow, ktore sa rewelacyjne dla naszej skory.


Poza tym miod, nie tylko nawilza ale takze luszczy skore, przywracajac jej zdrowy wyglad. Jak wiec przygotowac taki ryzowy peeling a nastepnie maseczke? Wystarczy tylko rozdrobnic surowy, twardy ryz w blenderze a nastepnie (najlepiej w wannie!) nabrac garsc tego peeling namoczyc go i lekko masowac twarz i dekolt.


Natomiast aby przygotowac maseczke nalezy do  niewielkiego naczynia wsypac garsc ryzowego peelingu, dodac lyzke wody i lyzke miodu i oto mamy gotowa do nalozenia maseczke, ktora powinnysmy trzymac na twarzy i dekolcie przez okolo 15 minut by nastpenie zmyc ja letnia woda! 


POWODZENIA!

SHARE:
© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig