29 lis 2015

Youtube: -"Jaka matka taka corka". Bloopers czyli wpadki 2.

I znowu nadszedl ten czas, aby podzielic sie z wami kolejna porcja bloopersow czyli wpadek, ktore zdarzaja mi sie podczas nagrywania. Dwa z klipow, pojawily sie juz w moich filmikach - ale uwazam, ze byly tak dobre, ze nic nie szkodzi jezeli zobaczycie je jeszcze raz :) Nie wiem niestety kiedy na moim kanale pojawi sie jakis nowy material poniewaz nic nie udalo mi sie nagrac ani w zeszlym ani w tym tygodniu... Wiem, ze nikt jakos szczegolnie nie czeka na te moje filmidla ;) ale dla samej siebie chcialabym publikowac nowy material przynajmniej raz w tygodniu. To moze wam sie wydac bardzo dziwne, ale ja naprawde kocham nagrywac. I chociaz mam maksymalnie pieciu widzow z ktorych czworo jest czlonkami mojej rodziny ;) to i tak juz nie wyobrazam sobie mojego zycia bez tego dziwacznego hobby jakim jest youtube! Serdecznie zapraszam do ogladania :)


SHARE:

25 lis 2015

Outfit: Paczka z Nelly.com ciag dalszy!

Dzisiaj juz na samym poczatku mojego wpisu mam dla was male pytanie: Czy nie wydaje wam sie, ze moj header jest za duzy??? Jak na pewno zauwazylyscie kilka dni temu, wyglad mojego blogu troszeczke sie zmienil. Tym razem postawilam na czern i biel, poza tym gdy najedziecie myszka na jakiekolwiek zdjecie, teraz od razu mozecie wrzucic je na Pinterest. Co to jest Pinterest? 


Jak podaje wikipedia: jest to serwis spolecznosciowy przeznaczony do kolekcjonowania i porzadkowania zebranych materialow wizualnych. Nazwa Pinterest wywodzi sie z dwoch slow: „pin” (przypiac) i „interest” (zainteresowania). Oprogramowanie Pinterestu umozliwia uzytkownikowi publikowanie fragmentow wizualnych stron internetowych w jednym miejscu i ich tematyczne segregowanie. Inny uzytkownik moze „polubic” poszczegolne elementy, skomentowac je oraz umiescic w swojej kolekcji. Moj profil mozecie znelezc tutaj.


 Tablica z ktorej najbardziej jestem dumna to ta o Sharon Tate. Mam w niej ponad 100 pinow, ktorych kolekcja powieksza sie praktycznie kazdego dnia. Ale wrocmy do mojego szablonu! Od kilku dniu wszystkie zdjecia na moim blogu automatycznie dostosowywane sa do rozmiaru strony... z tego tez powodu nagle moj header urosl do gigantycznych rozmiarow... i nie wiem czy tylko mi to przeszkadza? Z gory dziekuje za odpowiedz!  


Zwykly zbieg okolicznosci, ze takze moje ostatnie zdjecia utrzymane sa w czarno-bialej kolorystyce. Dzisiaj wklejam bowiem kilka zdjec stylizacji, ktore pstryknelam przy okazji krecenia ostatniego filmiku na youtube mianowicie: "Unboxing paczki z Nelly.com" Przyznam sie, szczerze, ze nie sa to moje ulubione zestawienia... ale chyba zgodzicie sie ze mna, ze ta kurtka jest po prostu bombowa! ;)

Wydaje mi sie po prostu, ze niektore z tych ubran duzo lepiej beda pasowac w innych zestawieniach... na potrzeby filmiku jednak postaralam sie, aby zeprezentowac ubrania z paczki w kombinacji z innymi ubraniami z paczki... jak sam tytul bowiem wskazywal byl to film o paczce z Nelly, a nie kolekcja moich ubran :) Dlatego efekt jest sredni, ale juz nie moge doczekac sie by wykorzystac te ubrania w innych ciekawszych stylizacjach :) 

SHARE:

22 lis 2015

Youtube: Unboxing paczki z Nelly.com. Mini haul.

Dzisiaj zapraszam na film w ktorym otwieram paczke z Nelly.com. Nelly to jeden z najwiekszych internetowych sklepow z odzieza i kosmetykami dla kobiet i mezczyzn pomiedzy 18 a 35 rokiem zycia na terenie Skandynawii. Na stronach internetowych Nelly codziennie mozemy znalezc nowe produkty, a naprawde jest w czym wybierac poniewaz Nelly ma w swoim asortymencie az 850 roznych marek, ktore dostarczane sa w ekspresowym tempie. Na stronach Nelly mozemy znalezc produkty luksusowe, ale takze wlasne marki Nelly np. Nelly Trend albo Nelly Shoes, ktore sprzedawane sa w bardzo przystepnych cenach. Marki jakie mozemy znalezc to miedzy innymi Jeffrey Campbell, Converse, M. Kors, Odd Molly, Ralph Lauren, Hunkydory a takze Cheap Monday.Ja zazwyczaj wybieram Nelly ze wzgledu na jakosc i cene ich wlasnych marek, ale takze zroznicowany asortyment. Np. moje UGGsy, kupilam wlasnie na Nelly. 
Jak zwykle juz, przepraszam za jakosc mojego nagrania. "Unboxing" nagrywany byl tego samego dnia co "Jesienny makijaz" i niestety film momentami jest zbyt jasny. Zapraszam jednak do obejrzenia go az do konca, poniewaz podczas nagrywania przytrafila mi sie wpadka, ktora przycmic moze wszystkie pozostale wpadki ;) Enjoy!

SHARE:

20 lis 2015

Outfit: 101

Dzisiaj z okazji 101 wpisu na moim blogu, chcialabym jeszcze raz przypomniec wam niektore ze stylizacji, ktore publikowalam od momentu zalozenia "Life by..." Fajnie byloby gdybym, miala tych stylizacji 101, ale niestety musze zadowolic sie 19 fotkami. Zawsze jednak lepsze to niz nic :)


Nie wiem czy pamietacie moze taka kultowa strone bialekozaczki.pl, na ktorej autorzy zamieszczali stylizacje kobiet (zanim w ogole do polski dotarla jeszcze moda na outfity) w bialych kozaczkach. To zdjecie tymczasem bardzo dobrze nadwaloby sie na strone bialatorebka.pl #fail


#minimaliz (minimalistyczna jest tez ta moja mina wolajaca o pomste do nieba ;)


No arms challenge?


Jedna z moich ulubionych stylizacji sprzed 2 lat. Jedyne co mnie w niej irytuje to kolejna spodniczka, ktora kupilam na stoisku dzieciecym. Co bedzie dalej: sekcja dla nowordkow?


Kolejna (moim zdaniem) udana propozycja jesiennego stroju. Tak dobra, ze nawet moje wlosy zdecydowaly sie ze mna wspolpracowac na potrzeby tego zdjecia!


"- Pani, juz podziekujemy."


Gdy patrze na to zdjecie, mam ochote poprosic sama siebie o reke. Seriously. Wow. Na zawsze jedna z moich ulubionych sukienek!!!


Nie wiem, ale patrze tak na to zdjecie i wydaje mi sie, ze zarowno ja i moja spdnica bylysmy wtedy w depresji. 


"- Przepraszam, czy ktos widzial moj rozum?" #no


Tak, tak, tak i jeszcze raz tak. Ale widzicie te buty, producent powinien sprzedawac je jako lyzwy. TAKIE SLISKIE!


Pamietam, ze moje rajtuzy staly sie tematem wielu kontrowersji po opublikowania tego zdjecia, ale to juz temat na inny wpis. Jak dla mnie jednak cala stylizacja bardzo na tak.


Trophy wife starter pack


Lace dress of Wall Street. #dior


Smoothie wypity jedynie na potrzeby zdjecia. 


Nadal jestem w szoku, ze po publikacji tego zdjecia nikt nie poprosil mnie o reke. #wow


Nie wiem jak wy, ale ja nie mam nic do zarzucenia sobie i tej stylizacji. 


#badhairday

I to by bylo na tyle, juz nie moge sie doczekac kolejnego wpisu pt 201. Chyba na jego potrzeby juz od dzisiaj zaczne sie lepiej ubierac ;) 

SHARE:

16 lis 2015

Youtube: Projekt denko (bez nastepcow:)

Jeszcze nigdy nie udalo mi sie nagrac filmu i opublikowac w tym samym dniu, ale zawsze musi byc ten pierwszy raz! Dzisiaj przygotowalam dla was film z serii projekt denko, czyli taki w ktorym opowiadam o produktach, ktore zurzylam do konca. W pierwszej wersji filmu, opowiadalam az o 10 produktach, ale nie lubie gdy moje filmy przekraczaja 10 minut (projekt denko ma dokladnie 10 minut i 9 secund ;) dlatego kilka produktow wycielam... byc moze niektore z nich zalapia sie na bloopersy???? :))) 
Produkty o ktorych opowiadam dzisiaj to : (klikajac na nazwe produktu bedzie mogly przejsc na strone, na ktorej znajduja sie dalsze informacje o produkcie:

1. Maseczka blotna, Queen Helene

2. Peeling "Mint Julep", Queen Helene.

3. Peeling "Apricot", Queen Helene.

4. Maseczka peel off, Queen Helene.


5. Migdalowy olejek pod prysznic, L'occitane.
6. Pianka do golenia, Gillette.


7. Szampon Smooth as Silk, Giovanni

8. Odzywka Smooth as Silk, Giovanni.

Poza tym jezeli zdecydujecie sie zamowic ktorys z produktow Giovanni, albo Queen Helene ze strony internetowej iHerb, mam dla was kod: ZUM948 dzieki ktoremu mozecie zaoszczedzic az 10 dolarow, prawie 40 zlotych, pod warunkiem, ze sa to wasze pierwsze zakupy na tej stronie :)Zycze udanych zakupow i zapraszam na film:



SHARE:

13 lis 2015

Przepis na: Avo shake à la Joe and the Juice

Dzisiaj chcialabym podzielic sie z wami moim domowym przepisem na avo shake, dostepnego w dunskiej sieci juice barow Joe and the Juice, ktora w Norwegii pojawila sie juz kilka lat temu. Zdaje sobie sprawe, ze Joe and Juice nie dotarl jeszcze do Polski, a szkoda... bo chociaz receptury i skladniki sokow, shakow i napojow Joe and the Juice wydaja sie zwyczajne to jednak ich polaczenie czyni je naprawde wyjatkowymi. Polecam np. „Hangover Heaven” w ktorego sklad wchodza jablko, kwiat bzu czarnego i mieta, oraz wspomniany juz Avo shake, ktory sklada sie tylko z 3 skladnikow: awokado, bananow i sosu waniliowego (znanego takze jako sos angielski).


Jedynym minusem napojow Joe and the Juice jest ich cena... najmniejszy shake Avo to wydatek okolo 60 koron, dlatego ja juz od jakiegos czasu nie kupuje shakow, ale najzwyczajniej w swiecie robie je w domu! 
Sos angielski mozna zastapic oczywiscie mlekiem, i wtedy jedyne co bedzie nam potrzebne do wykonania shake to jedno dojrzale awokado, dwa banany i okolo jedna szklanka mleka (mleko mozna oczywisice dodac wedlug uznania, pamietajac oczywiscie, ze im wiecej mleka tym shake bedzie oczywisice rzadszy;) Wszystkie produkty mieszamy w blenderze i mozemy zabrac sie do picia! 


Do wykonania wersji z sosem angielskim, beda wam natomiast potrzebne : 3 szklanki nasion wanilii zmieszanych z mlekiem i maslem w proporcjach 1:1, ¾ szklanki cukru, 6 duzych zoltek jajka.

Sam przepis na sos angielski prezentuje sie natomiast tak: 1.zoltka wlej do sredniej miski i delikatnie wymieszaj, a potem odstaw. W sredniej wielkosci patelni wymieszaj trzepaczka mleko i zawartosc szklanek z wanilią z cukrem i delikatnie gotuj na wolnym ogniu. 2.Przekrec gaz na niewielki plomien. Następnie stopniowo dolewaj gorącego kremu do zoltek jajek, az stana sie one cieple w dotyku (potrzebujesz dodac zaledwie jedna szklanke kremu, aby osiagnac efekt) 3.Dodawaj na raz po 1/4 szklanki kremu 4.Kiedy juz zoltka beca cieple, dodaj je z powrotem do garnka z goracym mlekiem. Za pomocą gumowej lyzki mieszaj miksture okolo 2 minut, az zacznie sie scinac.



5.Jesli wycierajac krem z palcow o lyzke widzisz, ze na niej osiada, to znaczy, ze sos jest gotowy 6.Natychmiast przelej go przez drobne sitko, aby usunac zsiadle jajko (zawsze się jakies trafi) i nasiona wanilii 7.Przykryj sos plastikowa folia i wloz do lodowki az sie calkiem schlodzi, na okolo godzine. 


Nastepnie nasz gotowy juz sos mozemy uzyc do przygotowania avo shake (okolo pol do calej szklanki), im wiecej sosu uzyjemy tym nasz shake bedzie oczywiscie rzadszy... ja osobiscie lubie gdy moj shake moge swobodnie pic przez slomke, jak na zdjeciu powyzej. SMACZNEGO! 
SHARE:

8 lis 2015

Youtube: Jesienny makijaz oka.

Przyznam sie szczerze, ze ostatni tydzien byl najbardziej nieproduktywnym tygodniem w moim zyciu. Malym wytlumaczeniem moze byc fakt, ze bylam na zwolnieniu lekarskim poniewaz uszkodzilam ramie... nie uszkodzilam go jednak do tego stopnia aby moja mala kontuzja mogla wtlumaczyc fakt, iz ostatni tydzien praktycznie przelezalam ;) Mam nadzieje, ze nowy tydzien, ktory rozpoczyna sie juz jutro bedzie nalezal do lepszych :)
Film, ktory publikuje dzisiaj nagralam kilka tygodni temu przy uzyciu nowych "soft lightow". Niestety nie do konca wiedzialam jak ich uzyc ( dzisiaj jest juz lepiej:) dlatego clip jest momentami zbyt jasny... za co serdecznie przepraszam! Jak zwykle chucham i dmucham w mikrofon ale to standard na moim kanale i chyba nikogo nie powinien juz dziwic ;) 
Zapraszam jednak serdecznie do obejrzenia filmu i wybaczeniu mi kilku malych potkniec, bardzo sie staram i mam nadzieje, ze z kazdym tygodniem jest coraz lepiej?




SHARE:

6 lis 2015

Outfit: Spain part 1.

Jak juz wspomnialam wczesniej, 2015 rok nie nalezal do najlepszych pod wzgledem czestotliwosci pojawiania sie wpisow na moim blogu. Wydaje mi sie, ze w ciagu ostatniego miesiaca opublikowalam wiecej niz w calym okresie od stycznia do wrzesnia 2015. Z tego tez powodu nie udalo mi sie jeszcze umiescic na moim blogu wakacyjnych zdjec... dzisiaj wiec zaczynam pierwsza ture i pragne od razu zaznaczyc, ze na poczatek publikuje te naprawde najgorsze, czyli 5 zdjec letnich stylizacji, ktore udalo mi sie zrobic, gdzies pomiedzy plaza a obiadem na Majorce w czerwcu tego roku. Niestety podrozowalam z  malutkim dzieckiem i na sesje naprawde nie bylo zbyt wiele czasu... poza tym zbyt wiele czasu nie bylo takze na makijaz i ukladanie wlosow co zreszta widac na zdjeciach ponizej. Podrozujac wychodze z zalozeni, ze tak naprawde juz nigdy nie zobacze tych ludzi na plazy czy obiedzie dlatego pod wzgeldem ubran zdecydowanie pozwalam sobie na wiecej niz w domu. Patrzac jednak na niektore z moich outfitow na mysl przychodzi mi tylko jedno: WTF? Nie bede sie jednak dluzej rozpisywac i pozwole wam sie samemu przekonac:

 photo Untitled-3_5.jpg

Zdjecia pozwole sobie uporzadkowac wedlug rozmiaru miseczki moich stanikow, zaczynajac oczywiscie od najwiekszego. Z przykroscia musze takze stwierdzic, ze byla to niestety ostatnia podroz biustonosza od bikini Victorias Secret, ktory musialam wyrzucic po wizycie w Hiszpanii. Niestety nie wyszlo mu na dobre spotkanie z hiszpanskim sloncem i chlorem. Rest in peace. 


Niestety zazwyczaj na wakacjach moje wlosy zyja swoim wlasnym zyciem i bardzo musze sie nameczyc aby doprowadzic je i siebie do stanu, ktory pozwalal by mi opuscic hotelowy pokoj bez narazania innych wczasowiczow na powazne starty moralne. Straty moralne jakich doswiadczyli z powodu powyzszej stylizacji to juz inna historia.


Mine na powyzszym zdjeciu musicie mi wybaczyc z powodu slonecznego udaru jakiego doznalam tamtego dnia. To samo dotyczy kapelusza. 


Nie wiem dlaczego moja przyjaciolka z ktora podrozowalam pozwolila mi wyjsc tak ubrana z hotelowego pokoju, ale mysle, ze (podobnie zreszta jak teraz ja patrzac na zdjecie powyzej) byla zahipnotyzowana moim tak zwanym czteropakiem. Pragne wam oznajmic, ze aktualnie w listopadzie ani po nim sladu, zastapil go natomiast TLUSZCZOPAK.


Na koniec cos calkiem znosnego, gdyby oczywiscie nie fakt, ze a) nie mialam zelazka b) wygladam jakbym zaplatala sie w rybacka siec c) spodniczke kupilam na stoisku H&M dziewczynki 12-13 lat.

Tym oto optymistycznym akcentem koncze moj wpis, pragne takze uspokoic was, ze reszta wpisow z Hiszpanii nie ebdzie rownie drastyczna jak ta i naprawde nastepnym razem przed wejsciem nie musicie brac Valium. 



SHARE:

2 lis 2015

Halloween 2015

W tym roku moja halloweenowa impreza wygladala nastepujaco: ja, kocyk i laptop. Potem byla dluga kapiel z domowym peelingiem w roli glownej i edytowanie filmikow na youtube :) Podobnie zreszta jak rok temu . Tak sie boweim sklada, ze moje jedyne zdjecia z zabawy Halloweenowej sa sprzed pieciu lat. Wiem, ze to kawal czasu gdy okazuje sie, ze moja przyjaciolka Louis na tych  zdjeciach jest jeszcze mezczyzna o imieniu Ray, a ja jestem przebrana za kroliczka (playboya) i mieszkam z Ørjanem w Oslo... zreszta, im bardziej o tym mysle tym bardziej wydaje mi sie, ze ta impreza mialam tak naprawde miejsce 100 a nie 5 lat temu ;) 










SHARE:
© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig