9 sty 2016

Kolejny rok, kolejne szpitalne lozko.

Niestety (jak zwykle w moim przypadku) w styczniu musialam oczywiscie znalezc sie  w szpitalnym lozku! To juz trzeci raz, gdy na przelomie albo poczatku Nowego Roku jestem w szpitalu, i az boje sie kolejnych lat! Tym razem czekala mnie naprawde bardzo rutynowa operacja/zabieg, ale przyznam szczerze, ze troche sie balam zwlaszcza, ze w gre wchodzila narkoza. Operacja przebiegla jednak bez zadnych komplikacji i juz po kilku godzinach moglam udac sie do domu.  Na szczescie byla ze mna mama, kolezanki z pracy odwiedzily mnie w pokoju, a ze szitala odebral mnie tata. Wszystkim bardzo serdecznie dziekuje za psychiczne i fizyczne wsparcie! Dzisiaj uplynely juz dwa od operacji i musze przyznac, ze czuje sie naprawde dobrze. Oczywiscie przez kolejny tydzien nie moge nic dzwigac, kapac sie ( co jest chyba najwieksza tragedia ) a przez kolejne 4 cwiczyc na silowni, ale jestem naprawde pod wrazeniem tego jak szybko zregenorowalo sie moje cialo :) Do wpisu zalaczam zdjecie, ktore udalo mi sie pstryknac jeszcze w zeszlym roku i mam nadzieje, ze wam poczatek 2016 roku uplywa troche mniej dramtycznie niz mnie ;)


Kurtka: Bik Bok
Swetr: Gina Tricot
Spodnie, szalik: H&M
Torba: LV

SHARE:

4 komentarze

  1. Looking beautiful even when you're sick :) Get well soon tho'

    / Alix N,
    @ www.acommonobsession.com

    OdpowiedzUsuń

© Life by Magdalena. All rights reserved.
Blogger Designs by pipdig